Tytuł: Bądź paryżanką,
gdziekolwiek jesteś
Tytuł oryginalny: How to Be Parisian
Wherever You Are: Love, Style and Bad Habits
Autorki: Anne Berest, Audrey Diwan,
Caroline de Maigret, Sophie Mas
Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2014Strony: 263
Zostajemy w Paryżu. Chcąc przybliżyć
sobie trochę tajemnicę kultowego stylu paryżanek, sięgamy po
pozycję stworzoną przez ikonę. Caroline de Maigret to uosobienie
francuskiego szyku. Oryginalna, nieoczywista uroda, nonszalancki
ubiór, potargane włosy i bardzo zdrowe podejście do życia.
Zachęcona wywiadem przeczytanym w jednej z gazet, postanowiłam
sięgnąć po książkę.
Składa się ona z pięciu głównych
części, całość rozpoczyna się ogólnymi refleksjami, przez
przegląd tytułowych złych nawyków, o stylu i miłości. Na
zakończenie dostajemy od autorek kilka „paryskich rad”. Jest
dużo zdjęć, cytatów, różnego rodzaju list. Ogólnie książka
sprawia wrażenie dość chaotycznej, co ma na pewno nawiązywać do
jednej ze sztandarowych cech paryżanek. Ciągłego tekstu jest
niewiele, jeśli już, to czyta się go łatwo i szybko. Jak to z
poradnikami bywa, całość przeczytamy w jakieś dwie godziny.
„Nie nosimy, broń Boże, podróbek.
Imitacja luksusu jest nie do przyjęcia”
W książce znajdziemy odpowiedź na
chyba każde pytanie, jakie możemy sobie zadać zastanawiając się
nad fenomenem francuskich kobiet. Jest o tym, czego w szafie
paryżanki nie znajdziemy, co zamawiać i jak się zachowywać na
pierwszej randce, jak dbać o kultowy już „artystyczny nieład na
głowie”, czyli jak sprawić, żeby nasza fryzura sprawiała
wrażenie, że absolutnie nic z włosami nie robiłyśmy. Co ciekawe,
oprócz oczywistych kwestii związanych z modą, urodą i szeroko
pojętym stylem życia, w książce znajdziemy też kilka konkretnych
porad na temat przyjmowania gości, zachowania na imprezie,
organizowania ślubu czy domowej biblioteki. Jest też kilka
przepisów kulinarnych i opis zabaw towarzyskich.
„Wybierz sobie coś, co wszyscy lubią
– operę, kocięta, truskawki – i... nie kryj się z tym, że
tego nie znosisz”
Jak więc być tytułową paryżanką?
Całość napisana jest z ogromnym humorem, a z książki wyłania
się obraz dziewczyn pełnych sprzeczności, z wielkim dystansem do
siebie, które ten typowy francuski szyk trochę wyśmiewają.
Pokazują, że nie są idealne i co ważne, wcale nie starają się
być. Dbają o to, by sprawiać wrażenie nonszalanckich,
wyluzowanych, takich nie do końca ogarniętych. Na pewno nie lubią
przesady i sztuczności. Nie podążają ślepo za modą, pojawia się
nawet określenie, że śledzą trendy po to, by później ich
unikać.
Z książką na pewno warto się zapoznać, od razu jednak radzę przygotować się na sporą dawkę humoru. Znajdziemy w niej kilka ciekawych porad i fajnego, zdroworozsądkowego podejścia do życia (i mody), jest też dużo raczej żartobliwych wtrąceń. Między innymi cała strona na temat:
„Paryżanka zawsze znajdzie jakiś
powód, by przysiąść na ławce”.